Kategorie: Wszystkie | Inne | NBA | Nice One | PL | Reprezentacja | Rynek
RSS
poniedziałek, 01 lutego 2010
Okno zostanie zamknięte

Gdy wybije północ, europejskie kluby już nie będą mogły dokonywać transferów. Polski to nie dotyczy. Nasze zespoły mogą wymieniać się zawodnikami do końca lutego.

Póki co, najbardziej znaczącym posunięciem na rynku wydaje mi się powrót Davida Beckhama do AC Milan. Anglik w poprzednim roku uczynił to samo i podopieczni, wtedy Carlo Ancelottiego, a teraz Leonardo, zyskali na tym wiele. Były gracz Manchesteru United i Realu Madryt do maja będzie cieszył się grą w Mediolanie. Potem wróci (a może Milan go wykupi?) do Los Angeles Galaxy.

Świetnym ruchem popisała się AS Roma. Niestety, do końca lutego Luca Toni raczej nie pojawi się w koszulce klubu ze stolicy Włoch. Wypożyczony z Bayernu Monachium napastnik doznał kontuzji łydki w starciu Juventusem Turyn. Na razie w czterech tegorocznych występach w Serie A zdobył dwa gole (oba w meczu z Genoą).

Ciekawie powinno zrobić się w Bundeslidze. Ruud van Nistelrooy opuścił madrycki Real, zasilając HSV Hamburg.

Do zamknięcia europejskiego okna transferowego pozostało niecałe osiem godzin. Czy w ciągu tego czasu wydarzy się coś zaskakującego opinie publiczną? Wątpliwe. W końcu sprawca jednej z największych niespodzianek końcówki okienek transferowych ostatnich lat już zdążył zmienić pracodawcę. Robinho opuścił Manchester City, udając się do swojej pierwszej ekipy - Santos FC.

Choć nie można niczego wykluczyć.

14:09, piotrek.adamczyk , Rynek
Link Komentarze (3) »
wtorek, 19 stycznia 2010
Ruch stracił połowę siły rażenia

Andrzej Niedzielan przeszedł do Polonii Warszawa. Byłemu zawodnikowi m.in. NEC Nijmegen oraz Wisły Kraków kontrakt z chorzowskim klubem kończył się po sezonie, więc trwające okienko transferowe jest idealnym momentem, aby otrzymać za bramkostrzelnego napastnika jakiekolwiek pieniądze.

Działacze Ruchu nie zdołali przekonać Niedzielana do przedłużenia umowy. W obecnych rozgrywkach ligowych zdobył siedem goli, tyle samo, co 19-letni partner z drużyny Artur Sobiech. Chorzowianie strzelili łącznie 23 bramki w Ekstraklasie. Mieszanka rutyny z młodością przynosiła same pozytywy piłkarzom z ulicy Cichej.

Zapewne przejście Niedzielana zostało podyktowane sytuacją finansową, w jakiej znalazł się Ruch. Piłkarze opóźnili wyjazd na zgrupowanie z powodu zaległości w płatnościach.

Brak 17-krotnego reprezentanta Polski w szeregach „Niebieskich” będzie odczuwalny. Ruch miał szanse, aby powalczyć o grę w europejskich pucharach w przyszłym sezonie, lecz tym posunięciem transferowym może to zaprzepaścić. Na dodatek w Polonii znalazł się jeszcze Tomasz Brzyski. Czy to oznacza, iż chorzowski klub na wiosnę nie wykona ani jednego ruchu w górę tabeli?

sobota, 02 stycznia 2010
Worek goli dla Romy

Nie sądzę, aby AS Roma przełamała hegemonię Interu Mediolan, a co za tym idzie, pokonała go w walce o mistrzostwo Włoch, ale może napsuć sporo krwi przeciwnikowi. Wszystko dzięki Luce Toniemu.

Ten piłkarz ma szanse odrodzić się w klubie ze stolicy Włoch. Roma sprowadziła z Bayernu Monachium niepokornego wobec Luisa van Gaala napastnika, który w rundzie jesiennej obecnego sezonu zanotował zaledwie cztery występy w Bundeslidze. Holenderski szkoleniowiec był skłócony z Tonim. Zapowiadał, iż jeżeli ten go nie przeprosi, to nie wróci do pierwszego składu. Słowa dotrzymał, a największym poszkodowanym nie był 21-krotny mistrz Niemiec.

Bez Włocha w linii napadu Bawarczycy potrafili sobie poradzić. Zakończyli rundę jesienną na trzeciej pozycji w tabeli i tracą zaledwie dwa oczka do prowadzącego Bayeru Leverkusen. Jeżeli bez Toniego Bayern zdobywał punkty, to ciekawe, czy z nim w składzie miałby na koncie ich teraz więcej niż liderujący rywal. To tylko gdybanie, odpowiedzi nie poznamy nigdy.

Możemy się domyślać, że dorobek mógłby być większy. W 89 oficjalnych spotkaniach dla ekipy z Monachium Toniemu udało się zdobyć 59 goli. Jego dwa poprzednie zespoły (Palermo i Fiorentina) również konkretnie skorzystały na jego grze. Odpowiedź na gdybanie z poprzedniego akapitu nasuwa się sama.

Dziś Toni zadebiutował w nowym miejscu pracy. Sparing z Cisco Lodigiani (czwarta liga włoska) zakończył się zwycięstwem 3:0 przedstawicieli Serie A. Włoski napastnik miał w nim swój udział, asystował przy pierwszej bramce. Po jednym meczu nie ma co oceniać, czy Toni idealnie pasuje do Romy, lecz wydaje mi się, że swoją przydatność potwierdzi dość szybko. To klasowy gracz.

poniedziałek, 27 lipca 2009
Doskonałe INTEResy

Większość piłkarskich obserwatorów śledzi poczynania Florentino Pereza w budowaniu drużyny Galacticos (ver. 2.0), lecz trzeba zwrócić uwagę na ruchy Interu Mediolan na transferowym rynku.

Wymiana Zlatan Ibrahimović za 40mln euro + Samuel Eto’o + Aleksander Hleb wypożyczony na rok wydaje się być korzystniejsza dla Barcelony, która solidnie się wzmocniła. Jeden z najlepszych piłkarzy świata zagra w klubie, który może mu zagwarantować wielkie chwile w europejskich pucharach. Inter tego nie potrafił.

Sytuacja może ulec zmianie w nadchodzących rozgrywkach. Mediolański klub wiedział, co robi pozbywając się Szweda. Oprócz wspomnianego już snajpera Eto’o, do składu dołączył Diego Milito za 25mln euro. Ci dwaj mają umiejętności, by razem godnie zastąpić Ibrahimovicia. Każdy z osobna jest wart mniej niż nowy zawodnik „Dumy Katalonii”, lecz mogą stworzyć świetny duet napastników i być może dzięki nim Inter wreszcie pokaże, że stać go na awans chociaż do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, gdzie nie pojawił się w ostatnich trzech latach.

W ubiegłym sezonie w rozgrywkach ligowych Eto’o i Milito zdobyli łącznie 54 gole. Ten wynik robi wrażenie. W szczególności dorobek Argentyńczyka, który po transferze z Realu Saragossa podbił Włochy. Dla piątej w ostatnim sezonie Genui trafił do siatki aż 24 razy w 31 spotkaniach. Szybko się zaadaptował, równie szybko udowodnił, że zasługuje na miano jednego z najlepszych napastników grających w Europie.

W Mediolanie nie zapomniano także o wzmocnieniu obrony. Przyszedł Lucio. Chyba nic na temat tego piłkarza nie trzeba pisać. Klasa sama w sobie. Mając takich zawodników Jose Mourinho powinien osiągnąć coś więcej niż kolejne mistrzostwo Włoch.

14:17, piotrek.adamczyk , Rynek
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 lipca 2009
Za ciasno dla Negredo

Z rezerw Realu Madryt trafił do beniaminka Primera Division, gdzie stał się bardzo ważnym ogniwem drużyny. W 70 meczach ligowych w barwach Almerii zdobył 32 gole. Teraz Alvaro Negredo ponownie znajduje się w kadrze Realu, nawet jego pierwszej ekipy, lecz wydaje się, iż nie zagrzeje w niej długo miejsca.

Posiada świetnych konkurentów do gry na swojej pozycji: Raul, Ruud van Nistelrooy, Gonzalo Higuain oraz sprowadzony niedawno za 35mln euro Karim Benzema. Zakup Francuza ostatecznie przekreślił nadzieje Negredo na występy w wyjściowym składzie. Ba, nawet na załapanie się na ławkę rezerwowych.

Niespełna 24-letni napastnik jest niedoceniany przez zarząd i sztab trenerski „Królewskich”. Kadra Realu liczy teraz ponad 30 piłkarzy. Do rozgrywek Primera Division można zgłosić tylko 25, więc Negredo znajduje wśród graczy, których w Madrycie nie będzie się trzymać siłą. Poza tym, madrytczycy muszą w jakikolwiek sposób zrekompensować sobie wydane 200mln euro na letnie transfery.

Skoro Negredo potrafił w średniaku ligi hiszpańskiej zdobyć 32 gole, z czego 19 w ostatnim sezonie, to w lepszym klubie, jakim niewątpliwie jest Real, powinien sobie bez problemu poradzić. Niestety mało osób w Madrycie to zauważa. Kiedyś nie doceniono tam umiejętności Samuela Eto’o, choć trzeba dodać, że Kameruńczyk na dobre rozpoczął swoją seniorską karierę dopiero w Mallorce. Podobnie będzie z Alvaro Negredo?

Interes na nim uda się ubić. Skorzystano z opcji wykupienia zawodnika z Almerii za zaledwie 5mln euro, a można za niego otrzymać nawet 10mln więcej. Zyska na tym zarówno sprzedający, jak i kupujący. Tylko który z nich bardziej?

18:55, piotrek.adamczyk , Rynek
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 lipca 2009
Piąty sezon w tym samym miejscu?

Wiele wskazuje na to, iż David Villa tego lata nie zmieni klubu. Valencia odrzuciła ofertę Barcelony, która opiewała na 42mln euro. Prezes klubu Manuel Llorente chce osiem milionów więcej. Gdyby nie transfery Ronaldo i Kaki do Realu za niebotyczne kwoty, to pewnie hiszpański napastnik kosztowałby mniej. Jeden klub wywindował ceny na piłkarzy, reszta kupujących na tym traci.

Odpowiedzą Joana Laporty na decyzję szefa Valencii była deklaracja, iż zawodnicy znajdujący się w kręgu zainteresowań „Dumy Katalonii”, będą sprowadzani na rozsądnych warunkach. W obecnej sytuacji odrzucona propozycja Barcy powinna zadowolić „Los Ches”. W końcu mają problemy finansowe, lecz z drugiej strony łatwo ich zrozumieć. Grają cierpliwie, czekają na jak najwyższą ofertę.

Obecnie jedynie Manchester City, który jest w rękach szejków, byłby skłonny wydać 50mln euro za Villę. Real go już nie sprowadzi. W jego miejsce przyszedł Karim Benzema, który i tak będzie miał niezłą konkurencję (Raul - ikona klubu; Ruud van Nistelrooy - ciekawe, w jakiej będzie formie po kontuzji; Gonzalo Higuain - mocny punkt ataku „Królewskich”).

Czy na pewno City sięgnie po Hiszpana? Już wzmocnili się Carlosem Tevezem i Roque Santa Cruzem. W składzie mają jeszcze Robinho, Craiga Bellamy’ego i Valeri Bojinova. Przyznam, że wcześniej byłem przekonany, iż Villa odejdzie z Valencii (zresztą napisałem tekst o wyprzedaży). Teraz jest mało prawdopodobne, by znalazł nowego pracodawcę.

23:20, piotrek.adamczyk , Rynek
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Liczniki odwiedzin