Kategorie: Wszystkie | Inne | NBA | Nice One | PL | Reprezentacja | Rynek
RSS
czwartek, 29 lipca 2010
Rzeczywistość?

Nie spodziewałem się, że dożyję czasów, kiedy przegrana polskiej drużyny z azerską nie będzie tylko i wyłącznie pojedynczym wypadkiem przy pracy. Wisła Kraków wzięła przykład z Lecha Poznań. Po 90 minutach na tablicy świetlnej widniał wynik 0:1 dla FK Karabachu Agdam. Wstyd.

A może to nie wstyd? Jeden z moich dobrych przyjaciół inaczej określił to, co drugi rok z rzędu grozi polskim ekipom. Aby nazwać brak rodzimych zespołów w europejskich pucharach w innych fazach niż eliminacyjne, użył słowa „rzeczywistość”.

Wygląda ona fatalnie. W 3. rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów Lech uznał wyższość Sparty Praga. Przed rewanżami, ta sama faza kwalifikacji, tyle, że do Ligi Europejskiej, także nie przyniosła Polakom zwycięstwa. Poza Wisłą, chociażby remisu nie wywalczył Ruch Chorzów (1:3 z Austrią Wiedeń), a Jagiellonia przegrała 1:2 z Arisem Saloniki. Tylko poznaniacy grali na wyjeździe.

Mniej wygranych przekłada się na skromniejszą liczbę zdobytych punktów do rankingu UEFA, a co za tym idzie, silniejsi rywale czekają na polskie drużyny w eliminacjach. Odpadanie przed rundami grupowymi sprawia, że szans na poprawę dorobku jest niewiele. Z sezonu na sezon będzie coraz gorzej. Ponura perspektywa na najbliższe lata.

Oczywiście piłka nożna jest nieprzewidywalna, wszystko może się zdarzyć bla bla bla, ale trudno mi sobie wyobrazić awans Ruchu oraz Jagi, patrząc na dzisiejsze wyniki (przed rozpoczęciem rywalizacji w tych dwumeczach optymistyczne myśli także nie przychodziły mi do głowy).

W szeregach poznaniaków, podobnie jak i krakowian, pewnie jeszcze tli się iskierka nadziei na niejedną potyczkę w tym sezonie na europejskich arenach. Mam nadzieję, że Wisła po raz kolejny pójdzie w ślady podopiecznych Jacka Zielińskiego i po żenującym występie zaprezentują kibicom lepszą grę.

czwartek, 22 lipca 2010
Powtórzą sukces z Mistrzostw Świata?

Dziś w Wilnie rozpoczęły się zawody, które wyłonią najlepsze koszykarskie ekipy do lat 18 ze Starego Kontynentu.

Trener Piotr Bakun zdecydował się powołać sześciu zawodników z drużyny Jerzego Szambelana, która półtora tygodnia temu wywalczyła srebrny medal na MŚ U-17 w Hamburgu, przegrywając dopiero w finale z USA 80:111. Dwóch z nich wyszło dziś na parkiet w pierwszej piątce (Mateusz Ponitka i Przemysław Karnowski), pozostała czwórka (Grzegorz Grochowski, Michał Michalak, Tomasz Gielo oraz Piotr Niedźwiecki) zasiadła na ławce rezerwowych, lecz każdy z tych koszykarzy miał swój udział w dzisiejszej wygranej nad Słoweńcami 89:82.

Karnowski, zaliczył double-double (12 punktów, 13 zbiórek), co na MŚ było jego specjalnością, Gielo świetnie prezentował się podczas odpoczynku kolegów z wyjściowego składu (17 punktów, 9 zbiórek), a najlepszym strzelcem był (podobnie jak na turnieju w Hamburgu) Ponitka, zdobywca 20 punktów.

Niemożliwe jest, aby jednoznacznie stwierdzić, czy sukces na światowej imprezie będzie miał swoje przełożenie w batalii o europejski prymat. Nasi srebrni medaliści staną w szranki z nieznacznie starszymi rywalami, którzy mogą okazać się od nich lepsi, choć równie dobrze istnieje prawdopodobieństwo, że umiejętności Polaków ich przerosną.

Jutro o godz. 19 podopiecznych Piotra Bakuna czeka starcie z gospodarzami. Dwa lata temu Litwini zdobyli złoty medal na ME U-16. Na turnieju w Wilnie gra aż siedmiu zawodników z tamtego zespołu. O wygraną będzie bardzo trudno.

sobota, 17 lipca 2010
Początek przygotowań Broni

Ekipa dowodzona przez Artura Kupca w środę wznowiła treningi po letniej przerwie (KLIK!). Nowym zawodnikiem na zajęciach Broni Radom był między innymi Kameruńczyk Georghe Njofri Teboh (KLIK!), który pokazał się dziś z dobrej strony w pierwszym przedsezonowym sparingu z Juventą Starachowice (KLIK!).

piątek, 16 lipca 2010
Krakowianie poniosą koszty?

FK Szawle - Wisła Kraków 0:2. Zgodnie z przewidywaniami podopieczni Henryka Kasperczaka pokonali litwińską ekipę.

Przed pierwszym gwizdkiem spodziewałem się wielu pomyłek nowopowstałego bloku defensywnego Wisły Kraków. Czwórka obronna w składzie Erik Cikos, Cleber, Mateusz Kowalski oraz Junior Diaz diametralnie różni się od tej, która biegała po boiskach w poprzednim sezonie. Nie ma już Arkadiusza Głowackiego, ikony nowożytnej Wisły (przeszedł do Trabzonsporu), krakowianie nie odrzucili oferty PSV Eindhoven i sprzedali Marcelo. Nie zdecydowano się na wykupienie wypożyczonego z Regginy Pablo Alvareza, a Piotr Brożek został przesunięty na lewą pomoc. Na dodatek do gry między słupkami oddelegowany został sprowadzony w letnim okresie transferowym Milan Jovanić.

Czekałem na poważny błąd, wynikającąy z braku zgrania tychże graczy. Moje obawy nie były bezpodstawne, ponieważ na tle lepszego przeciwnika niż wczorajszy ta sama formacja zaprezentowała się niezadowalająco. W sparingu z Hannoverem 96 dopuściła do utraty trzech goli, a po wejściu na boisko Gordana Bunozy (kolejny nowy zawodnik, zastąpił Diaza w 72. minucie) straciła jeszcze jednego. Arbiter podyktował rzut karny po faulu… Bunozy (po obejrzeniu tego skrótu trudno określić, czy przewinił przed „szesnastką”).

W czwartek obyło się bez fatalnych w skutkach pomyłek. Głównie dlatego, że ofensywa gospodarzy nie była w stanie stworzyć zagrożenia pod bramką Jovanicia. Serbski bramkarz przez zdecydowanie większą część potyczki był bezrobotny. Mecz w Krakowie powinien być już tylko formalnością, choć w przypadku Wisły lepiej nie nadużywać tego określenia, pamiętając jej wyczyny (nie tylko wywołujący traumatyczne wspomnienia dwumecz z Levadią Tallinn) z poprzednich lat.

W kolejnej rundzie eliminacyjnej krakowianie natrafią na lepsze formacje atakujące. Nawet w polskiej lidze są drużyny, które z przodu prezentują się lepiej niż Litwini. W pierwszych kolejkach sympatycy aktualnego wicemistrza Polski będą niespokojni, lecz z meczu na mecz współpraca pomiędzy nowymi nabytkami powinna się zazębiać. Tyle, że strata punktów na początku rozgrywek może okazać się trudna do odrobienia, a błędy popełnione w eliminacjach do Ligi Europejskiej poskutkują brakiem Wisły wśród 48 ekip ze Starego Kontynentu. Takie koszty przebudowy. Kiedyś musiała nastąpić.

piątek, 09 lipca 2010
Polska w półfinale!

BRAWO!

Podopieczni Jerzego Szambelana pokazali klasę po raz kolejny. Wygrali z Serbami 100:70, co oznacza, że znaleźli się w czwórce najlepszych ekip Mistrzostw Świata U-17 w Hamburgu obok Amerykanów, Kanadyjczyków i Litwinów.

Z tymi ostatnimi zmierzą się w boju o finał, który rozpocznie się jutro o godz. 21.15.

Polacy dziś bardzo dobrze rzucali za dwa (62%). Najwięcej punktów zdobył Tomasz Gielo (24).

Mecz był do obejrzenia na FIBATV.com, lecz nie uiściłem odpowiedniej opłaty, więc pozostało mi śledzenie wyniku. Może spełni się moje życzenie i któraś z polskich telewizji wykupi prawa do transmisji pozostałych spotkań z udziałem Polaków.

Relacja live dziennikarzy Sport.pl.

Król poszedł na łatwiznę

Co to za sztuka zdobywać mistrzowskie pierścienie, gdy u swego boku ma się dwóch wysokiej klasy zawodników? Jakim Królem będzie LeBron James, skoro Miami Heat to drużyna Dwayne’a Wade’a?

LBJ poszedł na łatwiznę. Mógł przeprowadzić się z Ohio, aby pomóc New Jersey Nets w zdobyciu pierwszego mistrzostwa. Mógł po 38 latach dać upragniony tytuł New York Knicks. Mógł zdecydować się na grę w Chicago Bulls i zmierzyć się z legendą Micheala Jordana. Mógł wybrać występy w Los Angeles Clippers i jako rywala zza miedzy mieć Kobego Bryanta. Mógł również zostać w Cleveland, które leży niedaleko jego rodzinnego Akron i z uporem maniaka dążyć do zwycięskich finałów NBA. Te ekipy gwarantowały mu niezaprzeczalne królestwo. Nikomu nie przyszłoby do głowy przejmowanie jego władzy choćby na chwilę.

W tych drużynach mógłby potwierdzić, że jest niepowtarzalną gwiazdą, która potrafi wynieść słabo spisujące się zespoły (Nets, Knicks, Clippers) na wyżyny. Połowicznie udało mu to się Cavaliers. W 2007 roku doszedł do finałów (porażka 0-4 z San Antonio Spurs), w dwóch ostatnich sezonach pomógł w zdobyciu najlepszego bilans sezonu zasadniczego.

Teraz będzie musiał dzielić się berłem z D-Wadem.

11:16, piotrek.adamczyk , Inne
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Liczniki odwiedzin