Kategorie: Wszystkie | Inne | NBA | Nice One | PL | Reprezentacja | Rynek
RSS
wtorek, 28 lipca 2009
Grajmy w grudniu!

- Nic by się nie stało, gdyby ekstraklasa ruszyła w październiku. Znam umowę na sprzedaż praw telewizyjnych z meczów ekstraklasy, bo i ja ją pośrednio negocjowałem. Nie ma tam zapisu o nieprzekraczalnym terminie inauguracji rozgrywek - to słowa Sylwestra Cacka, właściciela Widzewa Łódź.

To jest wprost genialna idea.

Na przełomie listopada i grudnia ligowe stadiony z pewnością zapełnią się do ostatnich miejsc. Ba, można nawet spróbować gry w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Czerpmy wzorce od najlepszych.

Siedzenie na mrozie i oglądanie widowisk na wysokim poziomie przyciąga tłumy na piłkarskie obiekty w Polsce. Nikt nie będzie chciał oglądać spotkań w telewizji, wszyscy ruszą na pobliskie trybuny. Telewizja przestanie transmitować mecze, ponieważ stanie się to nieopłacalne.

Na dodatek późniejszy termin rozpoczęcia rozgrywek ekstraklasy spowodowałby, iż drużyny miałyby więcej czasu na budowanie formy, więc mogłyby się lepiej przygotować do gry o wysokie cele systemem środa-sobota, do którego błyskawicznie by się przyzwyczaiły. Najbliższy sezon byłby wyśmienity, najlepszy od lat, dzięki czemu reprezentacja Polski składałaby się z samych ligowców.

Biada tym, co chcą zainaugurować ligowe batalie do upadłego w najbliższy weekend. Nie wiedzą, co tracą. Dlaczego nikt wcześniej nie wpadł na ten wspaniały pomysł?

20:39, piotrek.adamczyk , PL
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 27 lipca 2009
Doskonałe INTEResy

Większość piłkarskich obserwatorów śledzi poczynania Florentino Pereza w budowaniu drużyny Galacticos (ver. 2.0), lecz trzeba zwrócić uwagę na ruchy Interu Mediolan na transferowym rynku.

Wymiana Zlatan Ibrahimović za 40mln euro + Samuel Eto’o + Aleksander Hleb wypożyczony na rok wydaje się być korzystniejsza dla Barcelony, która solidnie się wzmocniła. Jeden z najlepszych piłkarzy świata zagra w klubie, który może mu zagwarantować wielkie chwile w europejskich pucharach. Inter tego nie potrafił.

Sytuacja może ulec zmianie w nadchodzących rozgrywkach. Mediolański klub wiedział, co robi pozbywając się Szweda. Oprócz wspomnianego już snajpera Eto’o, do składu dołączył Diego Milito za 25mln euro. Ci dwaj mają umiejętności, by razem godnie zastąpić Ibrahimovicia. Każdy z osobna jest wart mniej niż nowy zawodnik „Dumy Katalonii”, lecz mogą stworzyć świetny duet napastników i być może dzięki nim Inter wreszcie pokaże, że stać go na awans chociaż do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, gdzie nie pojawił się w ostatnich trzech latach.

W ubiegłym sezonie w rozgrywkach ligowych Eto’o i Milito zdobyli łącznie 54 gole. Ten wynik robi wrażenie. W szczególności dorobek Argentyńczyka, który po transferze z Realu Saragossa podbił Włochy. Dla piątej w ostatnim sezonie Genui trafił do siatki aż 24 razy w 31 spotkaniach. Szybko się zaadaptował, równie szybko udowodnił, że zasługuje na miano jednego z najlepszych napastników grających w Europie.

W Mediolanie nie zapomniano także o wzmocnieniu obrony. Przyszedł Lucio. Chyba nic na temat tego piłkarza nie trzeba pisać. Klasa sama w sobie. Mając takich zawodników Jose Mourinho powinien osiągnąć coś więcej niż kolejne mistrzostwo Włoch.

14:17, piotrek.adamczyk , Rynek
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 lipca 2009
Wąż w korycie Wisły

Jestem załamany wczorajszą porażką krakowian. Nie spodziewałem się, że mistrz Estonii będzie wystarczająco trudnym przeciwnikiem dla najlepszej drużyny sezonu 2008/2009 w Polsce. Niedługo przyjdzie nam drżeć przed starciami z potęgami z San Marino, Wysp Owczych i innych państewek, które nie liczą się w piłce.

Wisła popełniła ten sam błąd, z powodu którego Lech Poznań nie wygrał ligi w ostatnim sezonie. Nie poczyniła znaczących transferów („Kolejorz” nie wzmocnił się w przerwie zimowej, więc ławka rezerwowych była bardzo krótka, pisałem o tym tutaj).

Ok, sprowadzenie Andraża Kirma na razie wydaje się być bardzo dobrym posunięciem, lecz przyszedł on w miejsce odchodzącego Marka Zieńczuka. Podobnie jest z Pablo Alvarezem (choć jeszcze nie widzieliśmy go w barwach „Białej Gwiazdy”), mającym za zadanie wypełnić lukę na prawej obronie po Marcinie Baszczyńskim. Na spodniach robią się dwie dziury, przyszywamy dwie łaty - tak wygląda sprawa transferów na Reymonta.

Czy nie lepiej byłoby jeszcze bardziej wzmacniać skład niż tylko zastępować odchodzących graczy? Aby zaistnieć w Europie, cały czas trzeba dążyć do pozyskiwania jeszcze lepszych zawodników, lecz najwidoczniej w Krakowie tego nie rozumieją. Szukanie piłkarzy posiadających w ręku kartę zawodniczą nie przynosi pożądanych efektów. Dopiero pieniądze wydane na Kirma póki co pokazują, że jednak opłaca się wysupłać jakąś sumę, by później cieszyć się z udanej gry.

Mimo wszystko, nawet z tymi piłkarzami, jakimi Maciej Skorża dysponuje, Wisła powinna wygrać. Przyzwoitość nakazuje zwyciężyć mistrzowi Polski nad mistrzem Estonii.

08:42, piotrek.adamczyk , PL
Link Komentarze (3) »
niedziela, 19 lipca 2009
Za ciasno dla Negredo

Z rezerw Realu Madryt trafił do beniaminka Primera Division, gdzie stał się bardzo ważnym ogniwem drużyny. W 70 meczach ligowych w barwach Almerii zdobył 32 gole. Teraz Alvaro Negredo ponownie znajduje się w kadrze Realu, nawet jego pierwszej ekipy, lecz wydaje się, iż nie zagrzeje w niej długo miejsca.

Posiada świetnych konkurentów do gry na swojej pozycji: Raul, Ruud van Nistelrooy, Gonzalo Higuain oraz sprowadzony niedawno za 35mln euro Karim Benzema. Zakup Francuza ostatecznie przekreślił nadzieje Negredo na występy w wyjściowym składzie. Ba, nawet na załapanie się na ławkę rezerwowych.

Niespełna 24-letni napastnik jest niedoceniany przez zarząd i sztab trenerski „Królewskich”. Kadra Realu liczy teraz ponad 30 piłkarzy. Do rozgrywek Primera Division można zgłosić tylko 25, więc Negredo znajduje wśród graczy, których w Madrycie nie będzie się trzymać siłą. Poza tym, madrytczycy muszą w jakikolwiek sposób zrekompensować sobie wydane 200mln euro na letnie transfery.

Skoro Negredo potrafił w średniaku ligi hiszpańskiej zdobyć 32 gole, z czego 19 w ostatnim sezonie, to w lepszym klubie, jakim niewątpliwie jest Real, powinien sobie bez problemu poradzić. Niestety mało osób w Madrycie to zauważa. Kiedyś nie doceniono tam umiejętności Samuela Eto’o, choć trzeba dodać, że Kameruńczyk na dobre rozpoczął swoją seniorską karierę dopiero w Mallorce. Podobnie będzie z Alvaro Negredo?

Interes na nim uda się ubić. Skorzystano z opcji wykupienia zawodnika z Almerii za zaledwie 5mln euro, a można za niego otrzymać nawet 10mln więcej. Zyska na tym zarówno sprzedający, jak i kupujący. Tylko który z nich bardziej?

18:55, piotrek.adamczyk , Rynek
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 lipca 2009
Piąty sezon w tym samym miejscu?

Wiele wskazuje na to, iż David Villa tego lata nie zmieni klubu. Valencia odrzuciła ofertę Barcelony, która opiewała na 42mln euro. Prezes klubu Manuel Llorente chce osiem milionów więcej. Gdyby nie transfery Ronaldo i Kaki do Realu za niebotyczne kwoty, to pewnie hiszpański napastnik kosztowałby mniej. Jeden klub wywindował ceny na piłkarzy, reszta kupujących na tym traci.

Odpowiedzą Joana Laporty na decyzję szefa Valencii była deklaracja, iż zawodnicy znajdujący się w kręgu zainteresowań „Dumy Katalonii”, będą sprowadzani na rozsądnych warunkach. W obecnej sytuacji odrzucona propozycja Barcy powinna zadowolić „Los Ches”. W końcu mają problemy finansowe, lecz z drugiej strony łatwo ich zrozumieć. Grają cierpliwie, czekają na jak najwyższą ofertę.

Obecnie jedynie Manchester City, który jest w rękach szejków, byłby skłonny wydać 50mln euro za Villę. Real go już nie sprowadzi. W jego miejsce przyszedł Karim Benzema, który i tak będzie miał niezłą konkurencję (Raul - ikona klubu; Ruud van Nistelrooy - ciekawe, w jakiej będzie formie po kontuzji; Gonzalo Higuain - mocny punkt ataku „Królewskich”).

Czy na pewno City sięgnie po Hiszpana? Już wzmocnili się Carlosem Tevezem i Roque Santa Cruzem. W składzie mają jeszcze Robinho, Craiga Bellamy’ego i Valeri Bojinova. Przyznam, że wcześniej byłem przekonany, iż Villa odejdzie z Valencii (zresztą napisałem tekst o wyprzedaży). Teraz jest mało prawdopodobne, by znalazł nowego pracodawcę.

23:20, piotrek.adamczyk , Rynek
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 lipca 2009
Nie dla ŁKS-u

Już mnie szlag trafia, gdy czytam wypowiedzi, listy i inne tego typu rzeczy zwolenników pozostania ŁKS w Ekstraklasie. Że to zasłużony klub, że wiele zrobił dla polskiej piłki, że to, że tamto. Niestety dla nich, nie spełnił warunków, by przyznano mu licencję.

Cieszę się, że jest kilkanaście punktów, według których ustala się, czy dany zespół może występować w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Dzięki temu każdy stadion m.in. ma oświetlenie i prezentuje jako taki poziom.

Sympatycy ŁKS-u nie chcą dać za wygraną. Ciągle apelują, by ten klub został dopuszczony do gry w Ekstraklasie. Przepraszam bardzo, ale są pewne wymogi, które należy spełnić i kropka. Nie można odpuszczać w tego typu sprawach. W przyszłości ekipa X z miasta Y przywoła sytuację, w której dopuszczono drużynę Z do gry w najwyższej lidze, choć ta nie spełniła wymogów licencyjnych. No jak to tak można? Z gra w lidze, więc my nie możemy?

21:28, piotrek.adamczyk , PL
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2
Liczniki odwiedzin