Blog > Komentarze do wpisu
Celtics po raz trzeci wyeliminują ekipę Jamesa?

W trzech ostatnich rozgrywkach post season ekipa z Bostonu wysłała LeBrona na wakacje. W 2008 i 2010 roku Cleveland Cavaliers nie sprostali Celtics. Przegrywali serie odpowiednio 3-4 oraz 2-4.

LBJ jest świetnym koszykarzem, jednym z najlepszych w obecnej erze. To nie ulega wątpliwości. Ale i tak haters gonna hate (od razu się przyznam, nie przepadam za Jamesem, ale hejterem to ja jestem piłkarskiej Barcelony). Bo nie ma pierścienia. Bo zamiast stać się legendą Cavs, wolał połączyć siły z innymi bardzo dobrymi zawodnikami. Bo jest chamem. Bo to, bo tamto. Zawsze coś się znajdzie.

Obarczenie odpowiedzialnością tylko i wyłącznie jego za ewentualne niepowodzenie Heat będzie idiotyczne. LeBron ma obok siebie Dwyane'a Wade'a, Chrisa Bosha, niezłego zadaniowca Jamesa Jonesa, więc dlaczego mieć pretensje tylko do znienawidzonego LBJ-a? Chyba, że będzie wyraźnie odstawał poziomem, kaleczył rzemiosło w każdym calu. Jeżeli byłej gwieździe Cavs gra nie będzie się kleiła, to Wade wspólnie z Boshem powinni wziąć ciężar gry na siebie. Po to sprowadza się gwiazdy i nie uzależnia gry zespołu od jednego koszykarza. Powstrzymanie jednostki jest zdecydowanie łatwiejsze niż kilku zawodników jednocześnie.

Wade może zrobić różnicę w spotkaniach z Celtics. Jest w stanie samodzielnie udźwignąć ciężar gry. Nie chce mi się wierzyć, że to samo zrobi Bosh. W Big 3 jest tym trzecim. Nie należy nazywać go tłem dla Wade'a i Jamesa, ale nie jest typem zawodnika, który zmienia losy spotkania.

W serii z 76ers statystycznie wypadł nieźle (notował średnio po 19,8 punktu i 9 zbiórek), lecz teraz jego bezpośrednim przeciwnikiem na pozycji numer cztery będzie Kevin Garnett. W pierwszej rundzie z Knicks miał udane przetarcie z Amare Stoudemirem (trzeba dodać, że jego kontuzjowane plecy też zrobiły swoje). Ale to nie walka pomiędzy silnymi skrzydłowymi przeważy szalę na korzyść którejś z ekip.

Forma/powstrzymanie Rajona Rondo będzie kluczem do sukcesu Celtics/Heat. Rozgrywający Bostonu nie jest wytrawnym strzelcem z dystansu, więc odpowiednie bronienie dostępu do pomalowanego przed penetracjami powinno załatwić tylko tę jedną sprawę.

Jeżeli Rondo nie będzie mógł wjeżdżać pod kosz, powinien dogrywać piłki na łuk, gdzie znajdzie Paula Pierce'a oraz przede wszystkim Raya Allena. Trudno jest mi wyobrazić sobie sytuację, kiedy zarówno jeden, jak i drugi będą rzucać fatalnie, choć… I tu robota należy do Jamesa i Wade’a. W regular season Celtics w starciach z Heat trafiali ze świetną skutecznością zza łuku. 45% zrobiło swoje. Doc Rivers cieszył się z trzech zwycięstw na cztery możliwe nad ekipą Erika Spoelstry.

 

TYP: 4-3 dla Celtics - nie ukrywam, że lubię tę drużynę. Równie dobrze to Heat mogą wygrać w siedmiu meczach, bądź też w sześciu.

KLUCZOWI ZAWODNICY:

Rajon Rondo - w Miami nie ma „jedynki”, która posiada umiejętności zbliżone do niego.

Chris Bosh - nie może cackać się z Garnettem, ale równocześnie musi być obojętny na jego prowokacje. Nie odwróci losów żadnego ze spotkań, natomiast będzie niesamowicie ważnym trybem.

piątek, 29 kwietnia 2011, piotrek.adamczyk

Polecane wpisy

Liczniki odwiedzin