Blog > Komentarze do wpisu
Fatalna końcówka Suns, wyrównany rekord kariery Gortata

Jak nie grać w końcówce pokazali dzisiejszej nocy koszykarze Phoenix Suns w meczu z Sacramento Kings.

Marcin Gortat niepotrzebnie (możliwe, że przypadkowo) sfaulował DeMarcusa Cousinsa. Nieprzepisowe powstrzymywanie nie przeszkodziło mu w trafieniu do obręczy. Dodał do niego jeszcze punkt z linii. A było tak pięknie, MG przecież zablokował Cousinsa nieco wcześniej...

Następnie Suns kompletnie nie mieli pomysłu, jak rozegrać akcję (błąd 24 sekund!). Gospodarzom nie pozostało nic innego, jak wykorzystać sytuację. Run 19:2 przez ostatnie pięć i pół minuty dał zwycięstwo 94:89.

Jeżeli jesteś kibicem ekipy z Phoenix i nie chcesz jeszcze bardziej się załamać, nie czytaj do końca tego akapitu. Na tablicach doszło do istnej rzezi niewiniątek. Goście sromotnie przegrali tę walkę 32:60.

Mimo wszystko, Gortat może zaliczyć to spotkanie do udanych. Wyrównał rekord kariery w liczbie zdobytych punktów (16, 6-10, 0-0, 4-7), trzykrotnie udało mu się zablokować rywali. Zanotował również 6 zbiórek, 3 faule, 1 asystę. Po raz kolejny nie był starterem, lecz zagrał dłużej (35:30) niż wybiegający w pierwszej piątce Robin Lopez (12:15). Coraz lepiej przebiega jego współpraca ze Stevem Nashem.

Gdyby jeszcze tylko wyniki jego zespołu były inne.

poniedziałek, 03 stycznia 2011, piotrek.adamczyk

Polecane wpisy

Komentarze
damslu
2011/01/03 09:33:02
Witam, chciałbym autorowi złożyć pewną propozycję. Proszę o kontakt d-slusarczyk [małpa] o2.pl
Liczniki odwiedzin